odpowiedział (a) 15.02.2012 o 18:41: spróbować majonezu z jajkiem i wmerdać we włosy. wixxx. odpowiedział (a) 15.02.2012 o 18:42: za rok będziesz miała włosy do kostek!♥. Zobacz 29 odpowiedzi na pytanie: Co zrobic zeby wlosy sie nie przetluszczaly? 1.0.2 Jak mieć długie włosy w krótkim czasie? 1.0.3 Co zrobić gdy włosy nie chcą rosnąć? 1.0.4 Po czym włosy rosną jak szalone? 2 Po czym bardzo szybko rosną włosy? 3 Ile czasu potrzeba żeby włosy urosły 10 cm? 4 Jak zapuścić grube włosy? 4.0.1 Jak zapuścić włosy w 30 dni? 4.0.2 Jak zapuścić ładne włosy? Jak dbać o włosy? Kilka sprawdzonych porad. Zadbane włosy są przede wszystkim zdrowe i nie będą nam wypadać. To bardzo istotne nie tylko u kobiet, ale też u dojrzewających mężczyzn. Jak widać kwestie pielęgnacyjne warto potraktować bardzo poważnie. Na samym początku warto zwrócić uwagę na prawidłowe mycie włosów. Włosy średnioporowate mają cechy i niskoporowatych i wysokoporowatych. Nie sprawia to jednak, że są bardziej wymagające w pielęgnacji, na przykład jak cera mieszana. Wręcz przeciwnie, o wiele łatwiej zadbać o ich balans, szczególnie jeśli ten rodzaj włosów towarzyszy nam od zawsze. Trudniej, jeśli dążymy do tego, aby łuski . Kładziesz się po całym dniu wrażeń do łóżka i myślisz tylko o tym, żeby odpocząć. A czy choć przez chwilę zastanawiasz się nad tym, jak dbać o włosy w nocy? Twoje włosy też chciałyby się wyspać i rano prezentować się pięknie i zdrowo. Jak im pomóc? Kolejna ekspresowa porada wszystko wyjaśnia. Noc jest czasem regeneracji. Odpoczywa ciało, relaksuje się mózg. Na noc zakładamy maseczki na twarz, wklepujemy sera w skórę – wszystko po to, żeby rano wyglądać promiennie. Czy jednak o czymś nie zapomnieliśmy? A co z włosami? Jak o nie dbać podczas snu? Zaraz to sprawdzimy! czy lepiej spać we włosach rozpuszczonych, czy w związanych co się dzieje z włosami, gdy śpisz jak przyspieszyć regenerację włosów w nocy jakie są najlepsze fryzury do spania czy istnieją kosmetyki do włosów na noc W rozpuszczonych czy związanych? Zacznijmy od pierwszej kwestii, która chyba jest najłatwiejsza. Najpierw jednak zadam Ci dwa pytania. Śpisz we włosach rozpuszczonych czy związanych? Dlaczego tak, a nie inaczej? Zastanawiałaś się kiedyś, które rozwiązanie jest dla Ciebie lepsze? Wbrew pozorom ma to dość duże znaczenie. Zasadniczo warto na noc włosy związywać. Gdy śpisz, wiercisz się – to całkiem naturalne. Włosy ocierają się o poduszkę czy kołdrę, a to prowadzi do mikrouszkodzeń mechanicznych. Poza tym włosy podczas spania plączą się, a nawet są wyrywane – szczególnie te dłuższe. W rezultacie rano wstajesz z napuszoną i naelektryzowaną czupryną, kołtunami i sianem na głowie. Robienie ciasnej kitki nie jest dobrym pomysłem – włosy muszą mieć czas, żeby odpocząć. A poza tym w miejscu związania może dochodzić do ich łamania czy niszczenia. Szczególnie jeśli używasz niewłaściwych gumek. Za mocno związana kitka to prosta droga do bólu głowy. Najlepszą fryzurą na noc jest luźny warkocz. Nie ściągaj go mocno przy nasadzie – nie powinnaś czuć „ciągnięcia”. Poza tym zbyt mocne wiązanie osłabia cebulki włosów i prowadzi do wypadania kosmyków. Pamiętaj, że rano wstaniesz z pofalowanymi włosami, jeśli będziesz spać w warkoczu. Można też złapać włosy w luźny koczek na czubku głowy. To doskonałe rozwiązanie w przypadku włosów cienkich. Ten prosty trik sprawi, że rano będzie się ich wydawało więcej. Wieczorna toaleta Zasadniczo kobiety dzieli się na dwie grupy: te, które myją włosy rano i te, które czynność tę wykonują wieczorem. Zajmijmy się tym drugim przypadkiem. Jeżeli zależy Ci na kondycji Twoich włosów, nigdy nie zasypiaj w mokrych włosach. Zawsze przed snem dokładnie wysusz czuprynę. Mokre włosy są jeszcze bardziej narażone na uszkodzenia mechaniczne, łamią się i stają się szorstkie. Po takim śnie rano w lustrze zobaczysz czuprynę, która może Cię przerazić. Nie wspominając już o trudnych do cofnięcia uszkodzeniach. Wystylizuj włosy… nocą Właściwe dbanie o włosy w nocy może też wiązać się z ich modelowaniem. Wystarczy odpowiednio „uczesać” włosy do snu, a rano cieszyć się z efektów. Najlepsze fryzury do spania: warkocz doda włosom objętości i sprawi, że będą ładnie pofalowane luźny koczek („ślimaczek”) związany na czubku głowy to prosty sposób na dodanie objętości (jeśli masz cienkie włosy, warkocz może sprawić, że rano będą jeszcze bardziej oklapnięte) sięgnij po papiloty albo miękkie wałki i rano wstań z burzą loków; im mniejsza średnica wałków/papilotów, tym drobniejsze loczki Pomyśl już wieczorem o kolejnym dniu i przygotuj włosy. Właściwa fryzura do spania wiele ułatwi. A może olejowanie włosów? Dobrym pomysłem jest też olejowanie włosów na noc. W nocy włosy – podobnie jak skóra twarzy – są nastawione na regenerację. To zatem doskonały czas, żeby dostarczyć im odpowiednich składników odżywczych. Olejowanie chroni włosy przed uszkodzeniami mechanicznymi oraz doskonale nawilża i wzmacnia. Naturalne olejki do włosów są bogatym źródłem kwasów omega, witamin czy fitosteroli. Gdy Ty śpisz, składniki odżywcze wnikają we włosy oraz w cebulki. Dlaczego olejowanie włosów na noc jest dobrym pomysłem? Przede wszystkim dajesz olejom czas, żeby się wchłonęły. A dodatkowo olejki tworzą na włosach ochronny film, który zmniejsza ryzyko uszkodzeń mechanicznych. Poza tym składniki odżywcze lepiej wchłaniają się w nocy. Sprawdź: Olejowanie włosów – jak i czym? W przypadku olejowania włosów trzeba pamiętać o tym, żeby rano wstać nieco wcześniej i umyć kosmyki. Sam zabieg nie zajmuje wiele czasu. Olejowanie włosów w kilku krokach: Zwilż włosy. Zaaplikuj na włosy olej. Zwiąż włosy, najlepiej w luźny koczek. Rano rozpuść kosmyki i umyj włosy. Prawda, że to łatwe? Warto raz na jakiś czas wykonać olejowanie włosów właśnie na noc. Kosmetyki do włosów na noc Pozostała jeszcze ostatnia kwestia. Podobnie, jak przygotowujesz skórę twarzy do nocnej regeneracji, tak samo możesz postąpić z włosami. Oczywiście zacznij od delikatnego oczyszczenia pasm, a potem przejdź do właściwej regeneracji. Skórę twarzy też najpierw oczyszczasz, tonizujesz, peelingujesz, a potem stosujesz kremy na noc czy sera. W taki sam sposób podejdź do pielęgnacji włosów. Zacznij od peelingu skóry głowy. Scrub Kerastase Chronologiste złuszcza dokładnie martwy naskórek, odtruwa też skórę głowy i włókna włosowe. A ponadto poprawia mikrokrążenie i zwiększa skuteczność szamponu – wystarczy tylko wykonać dłuższy masaż. Potem przejdź do szamponu, który oczyści pasma i zregeneruje je. Polecam kąpiel rewitalizującą włosy Kerastase Chronologiste. Ten szampon oczyszcza, odświeża skórę głowy, wygładza włosy i odżywia. witamina F oczyszcza i przynosi ukojenie cząsteczka abyssine odżywia i sprawia, że włosy są miękkie witamina E otacza pasma ochronną otoczką ceramidy wzmacniają włosy naturalne oleje nabłyszczają i nawilżają pasma A co potem? Czas na olejek. Tak jak wspominałam wyżej, olejowanie włosów przynosi doskonałe efekty właśnie nocą – przede wszystkim dlatego, że trwa dłużej (bo całą noc, a przecież nikt nie siedzi cały dzień z olejem na głowie), a poza tym włosy naturalnie regenerują się, gdy Ty śpisz. Olejek Kerastase Chronologiste nabłyszcza i odżywia włosy, dodaje im miękkości i rewitalizuje je. A do tego cudownie pachnie. Wyczujesz piżmo, mirrę, różę i jasne drzewo. Zapach ten opracował mistrz perfum Alberto Morilla. Odżywcze serum na noc do włosów Nocny rytuał pielęgnacyjny zamyka serum odżywcze Kerastase Nutritive 8h. Kosmetyk pozostawia się na włosach na całą noc. W nocy włosy uzupełniają niedobory składników odżywczych i wody, a fakt ten wykorzystano w tym kosmetyku. Składniki odżywcze zawarte w serum (witaminy, ekstrakt z korzenia irysa) wnikają głęboko w strukturę włosów i odbudowują je. Kremowa konsystencja ułatwia aplikację. Serum jest odpowiednie do pielęgnacji każdego rodzaju włosów. Jak stosować serum na noc do włosów? Kilka porcji produktu nakłada się na suche albo dokładnie osuszone ręcznikiem włosy. W trakcie nocy produkt całkowicie wnika w ich strukturę, a rano nie musisz go spłukiwać. Serum zapewnia satynowe wykończenie. Jak dbać o włosy w nocy? Podsumowanie Zbierzmy wszystko w jednym miejscu. Warto zacząć od tego, że noc jest czasem, kiedy włosy rosną, naturalnie się regenerują, a ich zdolność do wchłaniania składników aktywnych się zwiększa. Aż szkoda nie wykorzystać tego czasu na skoncentrowaną pielęgnację. Zdrowe włosy w kilku krokach, czyli jak dbać o kosmyki nocą: Śpij w związanych włosach (polecamy koczki i warkocze). Nigdy nie kładź się w mokrych włosach spać. Wykorzystaj noc na olejowanie włosów. Stosuj kosmetyki do włosów na noc, raz na jakiś czas zastosuj peeling do skóry głowy. Takie drobne kroczki sprawią, że włosy będą codziennie rano wyglądać cudownie. A przede wszystkim nie będą się podczas snu niszczyć. Warto wykorzystać ten czas na regenerację i odbudowę. Żeby jeszcze łatwiej było Ci zapamiętać, jak dbać o włosy nocą, podrzucam praktyczną ściągawkę. Dobrej nocy! Styczeń 16, 2014 15 minut pracy, a trwałość jak po wyjściu od fryzjera (albo i lepsza). Chciałybyście uczesać się na wieczorne wyjście „jakoś inaczej”, ale nie wiecie jak? Macie w szafie idealną sukienkę do której potrzebujecie ładnej fryzury? Marzy Wam się bardziej wieczorowy wygląd, tylko nie macie zielonego pojęcia jak się za niego zabrać? Chciałybyście swoje proste włosy zamienić w loki i wyglądać wspaniale przez całą noc? Pewnie myślicie, że to niemożliwe. Loki przecież się nie trzymają całą noc (a na pewno nie całą noc oraz kolejny dzień). Po dwóch godzinach zaczynacie przypominać zmokłe kury? Też tak kiedyś miałam, ale jest na to sposób. Czego potrzebujecie? 1. Lokówki stożkowej. Dlaczego stożkowej? Przede wszystkim dlatego, że tylko ten model pozwala na zakręcenie nieregularnych fal. A nieregularne fale = naturalne fale. Żadne tam wałki na ciepło, ani zwykłe lokówki z ząbkami. Uwierzcie mi – testowałam wszystko co się da. Swoją stożkową kupiłam jakieś 2 lata temu i nadal jestem z niej bardzo zadowolona. 2. Jedwabiu/nabłyszczacza do włosów – bezustannie polecam ten Fructis. 3. Matowej pasty do włosów. Generalnie podział jest taki, że błyszczące są dla kobiet, a matowe dla mężczyzn. Kupcie więc matową. Nabłyszczycie się czym innym (na całej długości, a nie tylko tam gdzie machniecie pastą). Niedawno zdecydowałam się na Clay od L’oreal i mogę ją w 100% polecić jako idealny utrwalacz loków. Ewentualnie jeżeli chcecie mieć dużo małych loków i straaaasznie się boicie o trwałość może Wam się przydać pianka do włosów. Jak to zrobić? 1. Najpierw suszymy włosy bez żadnych wspomagaczy. Następnie możemy wetrzeć w niej piankę do włosów (najlepiej ilość odpowiadającą wielości orzecha włoskiego, nie większą!). Pianka przydaje się jeśli chcecie mieć więcej, małych loczków zrobionych na sztywno. Do dużych, romantycznych fal nie należy jej używać. 2. Następnie kręcimy włosy na lokówkę stożkową. Nie musi to wyglądać pięknie, ani być super równo zrobione – i tak będziemy to rozczesywać. Włosy po zakręceniu wyglądają tak: 2. Czekamy aż włosy wystygną i rozczesujemy loki szczotką (można trzymać głowę pochyloną do dołu). Po rozczesaniu włosy wyglądają tak: Od kilku lat próbuję przejąć kontrolę nad moimi włosami. Do dziś nie znalazłam satysfakcjonującej mnie fryzury. Moje włosy żyją własnym, niezmąconym życiem. Czasami jednak udaje mi się je przechytrzyć. Oczywiście nie bez pomocy. Moje naturalne włosy są proste. Oczywiście chcę mieć loki. Loki to wyzwanie, loki to marzenie każdej prostowłosej. Moje loki uwielbiam, ale wymagają ode mnie wiele zachodu. Po pierwsze czymś je trzeba zakręcić, potem utrwalić. Pierwszy problem mam szybko z głowy – kładę się spać z mokrymi włosami. Gdy wstaję, kosmyki radośnie dyndają pozwijane w romantyczne loki różnej grubości. I tu właśnie moje włosy zwykle stawały okoniem i się prostowały, zanim wyszłam z domu. Ha, ale teraz mam na nie sposób. Przy okazji ostatnich odwiedzin u fryzjera zakupiłam specyfik do utrwalania loków – Curl Memory Up Spray od L’Oreala. Pamięć do loków to ustrojstwo ma całkowitą. Mój przepis na ujarzmienie włosów: wieczorny prysznic i mycie głowy, rozczesać, spryskać Curl Memory Up Spray i pójść spać. Rano popryskać włosy raz jeszcze, żeby im się nie wydawało, że mogą się bezkarnie wyprostować po jakimś czasie i wziuuu, na miasto. Dlaczego właśnie tak? Spray w nocy utrwala fryzurę, podczas gdy włosy schną naturalnie. Dzięki temu kosmetyk nie pozostaje na nich i ich nie zlepia w sztywne kosmyki. Wieczorem spryskuję włosy obficie – część kosmetyku wsiąknie w ręcznik leżący na poduszce. Rano natomiast nakładam minimalną ilość – nie chcę włosów skleić. To daje naturalny efekt. Oczywiście, że nie robię tego codziennie :-) Zwykle wtedy, gdy wiem, że rano będę miała bardzo mało czasu. Taki artstyczny nieład na głowie, to wtedy najlepsze wyjście. Cześć dziewczyny! Wiązanie włosów w nocy, choć to czynność dość prozaiczna, potrafi bardzo wpłynąć na stan włosów, szczególnie tych wysokoporowatych. Spanie w rozpuszczonych włosach a często dodatkowo w mokrych, które przez kilka godzin każdej nocy narażone są na tarcie o poduszkę, przygniatanie plecami, tarmoszenie i plątanie, potrafi spowodować dość duże zniszczenia i wpłynąć na kruchość oraz łamliwość kosmyków. O kołtunach, puchu i fryzurze jak po bliskim spotkaniu z prądem nie wspomnę :) Naprawdę warto zatem znaleźć swoją ulubioną metodę wiązania włosów w nocy, choć nie wszystkie sprawdzą się przy każdym ich rodzaju. Dzisiaj zajmiemy się najpopularniejszymi nocnymi fryzurami, ich plusami i minusami oraz moją ulubioną. Czym wiązać i spinać? Zaczniemy od najbardziej kluczowej kwestii, czyli przyborów. Jeśli zależy Wam na dobrej kondycji włosów, powinnyście sięgnąć jedynie po miękkie gumki bez metalowych elementów oraz ostrych krawędzi lub typowe, ale nieco niewyjściowe frotki. Nie sprawdzą się też zbyt cienkie gumki a już na pewno nie recepturki, bo te łamią i wyrywają włosy. Włosy powinny być związane maksymalnie luźno, jedynie na tyle, aby włosy nie rozwiązały się podczas snu. Wszelkie ciasne upięcia będą obciążeniem dla cebulek. Odpadają także różne metalowe spinki i wsuwki, za to świetnym pomysłem będą spinki żabki dowolnego rozmiaru, o których napiszę Wam więcej niżej. Wiem, że wiele dziewczyn z powodzeniem stosuje gumki zrobione ze starych rajstop :) Dobrą alternatywą dla zwykłych gumek będą gumki Twistband, o których pisałam Wam tutaj. Moje ulubione spinki żabki możecie kupić za kilka złotych praktycznie wszędzie, np. w Rossmannie czy w Hebe. Osobiście preferuję taką wielkość:Kucyk Wysoki kucyk sprawdzi się najbardziej u prostowłosych szukających nocnego upięcia, dzięki któremu włosy rano będą nadal proste a nie nieestetyczne poodgniatane czy powywijane. Niestety, w tej metodzie łatwo o odgniecenia od gumki, dlatego kucyk powinien być zrobiony dość wysoko, prawie na samym czubku głowy, co dodatkowo wpłynie na objętość. Przy ostatnim przeciąganiu włosów przez gumkę możecie nie przeciągnąć samych końcówek, przez co powstanie coś w stylu kucyko-koka. Ta metoda sprawdzi się także u kręconowłosych. Wiem, że wiele posiadaczek loczków z powodzeniem robi tzw. "palmy" na czubku głowy. :) Warkocz Jedna z najczęściej wybieranych metod, niesprawdzająca się już u mnie tak dobrze, jak kiedyś. Moje włosy nieco zmieniły typ skrętu więc obecnie nie wyglądają dobrze po "spaniu" w warkoczu, jednak większość falowanych kosmyków powinna być z tej metody zadowolona. Prostowłose dziewczyny mogą uzyskać w ten sposób całkiem ładne fale, a siłę skrętu możemy stopniować, robiąc luźniejszy lub bardziej ściśnięty warkocz. Minusem tej metody jest fakt, że jednego ranka możemy obudzić się z pięknymi falami a drugiego z nieestetycznymi strączkami, ot uroki niezdecydowanych włosów falowanych. Warto wypróbować także wszelkie francuzy czy warkocze holenderskie. Kok na skarpetkę Na pewno każda z Was słyszała o wypełniaczach do koków lub nawet macie je w domu. Na różnego rodzaju wyjścia czy nawet na co dzień takie wypełniacze są świetną opcją, jednak na noc są nieco za sztywne. Z pomogą przyjdzie nam... skarpetka! Wystarczy dłuższą skarpetkę uciąć przy palcach i zwinąć w rulonik, który będzie miękką wersją wypełniacza, w sam raz na noc. Sama często sięgam po ten sposób, dzięki któremu uzyskuję miękkie, luźne hollywoodzkie fale. Instrukcję wykonania znajdziecie TUTAJ, choć ja często odpuszczam sobie wiązanie włosów najpierw w kucyk i od razu zawijam je w skarpetkę, ale wymaga to nieco wprawy. Kok w mojej niedbałej wersji poniżej: Kok-ślimak Czyli moja ulubiona nocna (i nie tylko) fryzura. Moje włosy spędzają w takim koku praktycznie każdą noc, ale podpinam je w ten sposób także w domu i często poza nim, bo zawsze mam gdzieś przy sobie spinki żabki. Zawsze przed wykonaniem nocnego koka-ślimaka wyczesuję dokładnie włosy i wygładzam końce olejkiem, dzięki czemu rano po rozpuszczeniu włosy są gładkie, błyszczące, uniesione u nasady i ładnie skręcone. Końce zawijam pod spód i całość podpinam jedną spinką żabką z drugiego zdjęcia. Tak zabezpieczony kok trzyma się na swoim miejscu całą noc i absolutnie nic mnie nie gniecie ani nie przeszkadza w spaniu. Dla większego skrętu czasem wykonuję nie jeden, ale dwa koczki. Koka-ślimaka robię dokładnie tak:Włosy przerzucone za łóżko Jeśli nie sprawdza się u Was żadna metoda i nie wiercicie się za bardzo w nocy, zawsze możecie przerzucać włosy za brzeg łóżka. W ten sposób oszczędzicie im ewentualnych zniszczeń i jednocześnie pozostawicie rozpuszczone. U mnie jednak ta metoda się nie sprawdza, bo w nocy za bardzo się ruszam :)A Wy jak związujecie włosy na noc? :)

jak zwiazac wlosy zeby miec loki